018.jpg1

Parafia na pielgrzymim szlaku

Czas wakacyjnego odpoczynku zakończył się w naszej parafii radością wspólnego pielgrzymowania „Szlakiem Jana Pawła II”.
W dniach 29-30.08.2008r. odbyła się autokarowa pielgrzymka, której trasa wiodła z Sulerzyża do Częstochowy, Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej i Krakowa. Wzięło w niej udział 47 osób.
Pielgrzymkę zorganizował ks. Proboszcz, który bardzo troskliwie dbał o nas, a śpiew pielgrzymkowy prowadził nasz p. organista I. Krajewski.

O godz. 6.00 stanęliśmy u stóp Jasnogórskiej Królowej, by powierzyć kochanej Matuchnie swoje prośby i dziękczynienia. Po Eucharystii odprawiliśmy Drogę Krzyżową na jasnogórskich wałach w intencji naszej parafii i osobistych intencjach pielgrzymujących.
   Następnym miejscem naszej wędrówki były Wadowice, miejsce szczególnie bliskie Janowi Pawłowi II, tam gdzie jak powiedział „wszystko się zaczęło”.Modliliśmy się w Bazylice pod wezwaniem Ofiarowania NMP. Tu znajduje się chrzcielnica, przy której Papież otrzymał chrzest oraz obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, przy którym, jako chłopiec, codziennie się modlił. Ponadto odwiedziliśmy Muzeum „Dom Rodzinny Jana Pawła II”, w którym zgromadzone są liczne pamiątki Największego Polaka. W Wadowicach nie mogło zabraknąć papieskich kremówek, toteż po słodkim posiłku, udaliśmy się do ostatniego miejsca pierwszego dnia pielgrzymki – Kalwarii Zebrzydowskiej, sanktuarium, ulubionego i często odwiedzanego przez naszego Papieża.

Po obiedzie poznaliśmy historię tego niezwykłego miejsca, w którym „krzyż Chrystusa spotyka się z sercem Matki”. Ze względu na fatalną pogodę nie mogliśmy wyruszyć na kalwaryjskie dróżki. Większość pielgrzymów udała się na nocleg, zaś wytrwali na wieczorną Eucharystię z udziałem ks. biskupa diecezji krakowskiej, który przybył do Kalwaryjskiej Pani, aby pobłogosławić nowych animatorów Ruchu Światło – Życie. Uroczystość była bardzo wzruszająca zakończyła się modlitwą różańcową i apelem jasnogórskim.

Sobotni poranek rozpoczęliśmy miłym akcentem. Złożyliśmy życzenia urodzinowe naszemu ks. Proboszczowi, powierzając dostojnego Jubilata w opiekę Matce Bożej Kalwaryjskiej, a następnie wyruszyliśmy do krakowskiego grodu.
Dawna stolica Polski przywitała na piękną pogodą. Udaliśmy się do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Tam z wysokiej wieży, którą wybudowano jako wotum wdzięczności za pontyfikat Jana Pawła II, obejrzeliśmy wspaniałą panoramę Krakowa i okolic. Następnie udaliśmy się do kościoła Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie znajdują się relikwie siostry Faustyny Kowalskiej – Apostołki Miłosierdzia Bożego.
O godz. 10.00 uczestniczyliśmy we Mszy św., którą koncelebrował wraz z innymi kapłanami ks. Proboszcz, zaś w czasie Eucharystii grał i śpiewał nasz p. organista. Po Mszy św. zwiedziliśmy podziemia sanktuarium, w których znajdują się kaplice. Każdy też mógł zawierzyć Bożemu Miłosierdziu swoje intencje w cichej i ufnej modlitwie, w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Po obiedzie udaliśmy się zwiedzić Katedrę na Wawelu, najdostojniejszy kościół w Polsce, świątynię koronacyjną i nekropolię królów i znamienitych Polaków.

Wawel robi wrażenie na każdym Polaku, toteż wszyscy uczestnicy pielgrzymki byli zachwyceni i szczęśliwi, że tam się mogli znaleźć. Z wielkim skupieniem słuchali przewodniczki, która odświeżyła przybyłym historię naszego narodu.
W Krakowie udaliśmy się również do Kościoła Mariackiego, a w drodze powrotnej pod okno „papieskie” Pałacu Biskupiego przy Franciszkańskiej 3, z którego Jan Paweł II prowadził słynne „dialogi” z młodzieżą w czasie pielgrzymek do Ojczyzny.
Pielgrzymka ta była bardzo potrzebna naszej parafii i mimo zubożenia polskiej wsi znalazła się liczna grupa parafian, chętnych do wyjazdu. Przeżyliśmy niezwykłe „rekolekcje w drodze”, które zbliżyły nas do siebie. Życzliwa, pełna ciepła, spokoju i humoru atmosfera zacieśniła wspólnotę, w której każdy czuł się potrzebny, włączając się w modlitwę i śpiew. Wielu parafian było na tym szlaku po raz pierwszy lub wiele lat temu, toteż radość ze wspólnego pielgrzymowania była ogromna.

Raz jeszcze w imieniu pielgrzymów i swoim własnym chciałabym podziękować ks. Proboszczowi za trud organizacyjny i wspaniałe przewodnictwo. Poczułam się na niej prawdziwym pielgrzymem, a duchowe wzmocnienie, jakie zaczerpnęłam, doda mi sił do pracy.

Bożena Załuska


Dodaj komentarz